Czo ta Ewa?

Minął pierwszy tydzień, w którym na stałe jestem od poniedziałku do piątku w pracy. Spinałam się strasznie, by ogarnąć jak najwięcej, odezwać się do wolontariuszy, których znam, wywiązać się z rzeczy, które systematycznie mi dochodziły. Jakoś się udało. Pierwszy tydzień nie wypadł w cale tak najgorzej. Nadal się denerwuję, nadal mam bóle brzucha, nadal wracając do domu zastanawiam się, czy wszystko dobrze zamknęłam, nadal się zastanawiam, czy o czymś ważnym nie zapomniałam. Mam nadzieję, że to jednak będzie trwało dość krótko i zacznę z luzem wychodzić z pracy.

Stoi przede mną ogarnięcie półkolonii. Zwerbowanie nowych wolontariuszy. Zrobienie konspektu pracy na najbliższy miesiąc. Znalezienie sponsorów. Wymyślenie atrakcji na największą imprezę w wolontariacie. Rozmowa z policją i mnóstwo papierkowej roboty. Ale dam radę, prawda? Dlatego tak rzadko tu teraz bywam. Wybaczcie. Postaram się poprawić 🙂

A w sobotę miałam egzamin z mojego kursu i pięknie zdałam 🙂 Wkurzyliśmy się jednak na niesprawiedliwe potraktowanie nas przez prowadzącą. Nie będę jednak znowu psuć sobie humoru. Wiernie w nauce towarzyszyła mi Lonia 🙂

13239901_1697185113866463_3193707055869134229_n1

Z jednej strony cieszę się, że kolejna rzecz już za mną. Z drugiej strony polubiłam te zajęcia, na których mogłam sobie wyskoczyć z Jadzią na kawę, a Marcin zawsze rzucił jakiś żarcik. Kolejna wspomnienia do kolekcji. A! I widzieliśmy Maćka Musiała!

W czwartek zapisałam się na… Bachatę! Nigdy nie próbowałam tańczyć w tym stylu, jednak czuję, że to coś dla mnie 🙂 Miał ktoś kiedyś do czynienia? Ja miałam okazję tańczyć już z średnio- zaawansowanymi tancerzami, także czuć już tą moc 🙂 Skończyliśmy trening o 22, a wracałam w takim stanie, jakbym dopiero co miała rozpocząć dzień 🙂

A z bieżących informacji z Polski, które siedzą mi w głowie:

  • Głośno o Toruniu. Szkoda, że jest to rozgłos związany z ojcem Dyrektorem i kolejnym kościołem. Zjechała się cała szycha PiS’owska oraz (za przeproszeniem) stado moherów. Kogo ominęły te nowinki – zapraszam na  nie miliardów) na kolejny kościół…
  • Ciągnąc dalej temat Torunia, w tym roku odbyły się u nas… Juranalia! Niestety w tym roku nie byłam na żadnym koncercie, a żałuję, bo było kilka zespołów, przy których bym się pobawiła 🙁 Ale za to na ulicach mnóstwo studentów umilało mi drogę do domu, czy na zakupy 🙂 Przykładowe zdjęcia znajdziecie tutaj. Wy się kiedyś przebieraliście?
  • Dzisiaj czytałam o wózkach dla… dorosłych. Nie mówię tutaj o wózkach inwalidzkich, tylko wózkach, w których wożone są dzieci. Jedyna różnica, to rozmiar XXL 😉 Uśmiałam się nieźle 🙂 Zajrzyjcie tutaj.

A jak komuś brakuje dawki humoru i odprężenia, to polecam: „Co Ty wiesz o swoim dziadku”. Jedna z lepszych komedii jakie oglądałam <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *