#podsumowanie miesiąca

Nie wierzę, że ten miesiąc tak szybko minął! Przyznaję się bez bicia, co z resztą pewnie zauważyliście, że nie było mnie tu w maju za dużo. Nie było mnie też na Waszych blogach, za co przepraszam, ale obiecuję, że nadrobię zaległości! Tłumaczyłam się jakiś czas temu, ale jakby kogoś to ominęło, to tutaj wszystkiego się dowiecie.

Maj to był dla mnie o tyle ważny miesiąc, że zmieniłam pracę. Z ciepłej posadki Pani Rajstopowej rzuciłam się na bycie Panią Koordynator. Czy żałuję? Sama nie wiem. Z jednej strony cholernie tęsknię. Za normalną pracą, gdzie wszystko i wszystkich znam. Gdzie mam wprowadzony już jakiś swój tryb pracy. Z drugiej strony tutaj cały czas coś się dzieje, mam szansę się rozwijać. Ale momentami psychicznie nie daję rady. Zawiodłam samą siebie w przedsięwzięciu, które wyznaczyłam sobie za cel na początku mojej pracy. Wszyscy mi mówią, że nic się nie stało, że trzeba iść dalej. Ale jest ciężko, co chwilę dochodzą nowe rzeczy. Boję się, że mogę się szybko wypalić.

W maju wzięła ślub moja piękniejsza połowa – partnerka i przyjaciółka. Rozczulać się nie będę, tutaj znajdziecie całe sprawozdanie.

#ciekawy Facebook

Nishka zdecydowanie wygrywa ze swoimi dialogami z córkami, muszę koniecznie w wolnej chwili wejść na bloga, bo to jedna z moich ulubionych blogerek 🙂 A jak przeczytałam kiedyś, że spodziewa się dziecka, to ucieszyłam się, jakby to był ktoś z mojej rodziny, także dość dziwnie mi potem z tym było 😉

#ciekawy sport

https://www.facebook.com/CollectiveEvolutionPage/videos/10154194227738908/ Kto się nie boi wody i wyzwań, pewnie chciałby spróbować 😀

#ciekawe zdjęcie

Zdjęcie z obrony z dwoma najlepszymi ludziskami, jakich tam poznałam 🙂

13233218_1025512577528818_567285151_n1

#co u mnie?

U mnie zaledwie 7 noteczek w maju 🙁 Zacytuję klasyka: „Bożeeeee, jak ja się stoczyłaaaam!”

Nie podoba mi się, że nie mam za bardzo czasu/sił na czytanie, pisanie notek, uprawianie sportu. Jedyne co w tym miesiącu mi sprawia wielką frajdę, to kurs Bachata, na który się zapisałam. Strasznie fajni ludzie, cudowna energia i 1,5 godziny przetańczone jak w 15 minut. A kto nie wie, czym jest dany taniec (ja mówię, że to taniec w parach, gdzie facet wkłada kolano między nogi partnerki xD), to p

4 myśli na temat “#podsumowanie miesiąca

  1. Czyżby to już koniec bloga? Byłoby bardzo szkoda, lubiłam Twoje wpisy. Chyba, że praca pochłania tyle czasu i energii, że na notki nie masz weny 😉

  2. Tak sobie siedzę między egzaminem a budzikiem na 5:50 i się zastanawiam co tam u Pani Ironicznej 😀
    Nie przejmuj się pracą, wiem, że to banalne, ale właśnie kiedy masz pracę, w której dużo się dzieje, jest dynamicznie i możesz się rozwijać i poznawać swoje umiejętności – tu chyba trudniej się wypalić, niż kiedy praca jest przewidywalna. Co sądzisz? Myślę, że się spokojnie odnajdziesz.
    Lekko się chwaląc, jeszcze niedawno pisałam, że wysyłam CV i nadszedł ten moment – tak, też mam swoją własną pracę, którą da się polubić! W końcu 🙂

  3. Głęboka woda. Ucz się na błędach i nie poddawaj się. Więcej takiej okazji możesz nie mieć.

    Trzymam kciuki za Ciebie i wierzę w to, że Ci się uda. :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *