2017 rok

To był ciężki rok. Zaszło w nim wiele zmian. Ukończyłam kurs. Zmieniłam pracę. Zapisałam się na bachatę. Przeżyłam pierwszą ogromną akcję jako koordynator. Moja przyjaciółka wzięła ślub. Rozstaliśmy się z chłopakiem. Byłam na wycieczce za granicą. Pierwsze święta obchodzone w Toruniu. Jeśli mam się przyznać, to dla mnie to było chyba trochę za dużo. Szczególnie zmiana […]

Czytaj więcej

Nowy rozdział!

Trochę się zasiedziałam ostatnio z tym pisaniem, ale już Wam opowiadam co się działo! 🙂 Pamiętacie wpis, w którym pisałam, że nie dostałam pracy i nic nie dzieje się bez powodu? Otóż przedwczoraj zadzwoniono do mnie w związku z tą pracą. Okazało się, że dziewczyna, która była zrezygnowała i od razu zadzwonili i się zapytali, […]

Czytaj więcej

Mój świadomy wybór #1

To był dla mnie dość intensywny weekend, co niektórzy wiedzą, że spędziłam go na wieczorze panieńskim u mojej przyjaciółki. Nie miałam za dużo czasu na siedzeniu i czytaniu blogów, dlatego przepraszam Cię, jeśli go piszesz a nie było u Ciebie ostatnio mojej aktywności. Ale dzisiaj zaczęłam troszkę nadrabiać u co niektórych. I tak oto, newsletter […]

Czytaj więcej

„Cza­sami po pros­tu bra­kuje kamieni.”

Dwa dni minęły jak z bicza strzelił. Trochę wydarzyło się dobrych rzeczy, trochę złych. Dostałam nadzieję (o tym może niedługo się z Wami podzielę) i dostałam informację, która nie wróży mojej najbliższej przyszłości zbyt różowo. Okazało się, że firma, w której pracuję ogłosiła upadłość i nie wiadomo, kiedy dostaniemy pieniądze. Trochę oszczędności mam, ale jak […]

Czytaj więcej

BlogUp#4!

To był dość aktywny weekend. W piątek i sobotę koncertowaliśmy z moim chłopakiem na Afryka Reggae Festival. O swoich przeżyciach w pierwszym dniu napisałam tutaj (jakby kogoś zainteresowało ;)). Na szczęście w drugi dzień obyło się bez pseudofanek, a cały klimat panował w kojących nutach. Było dużo dobrego przekazu, zachwycałam się moimi ukochanymi I Grades <3, […]

Czytaj więcej

Sflaczałe pośladki

Wiecie, jestem jedną z osób, którym się przytrafiają głupie rzeczy 😉 Ostatnio w niedzielę na zjeździe mieliśmy za zadanie opowiedzieć w trzyosobowych grupach, jak nam mija dzień i jak chcielibyśmy, aby wyglądał. Podeszłam do tego całkowicie na luzie, więc kiedy przyszła moja kolej zaczęłam opowiadać. W skrócie – wstaję, szybka toaleta poranna, tradycyjnie na śniadanie […]

Czytaj więcej