Kobieta=siła

Dzisiaj 8 marca. Międzynarodowy Dzień Kobiet. W tym roku jest to wyjątkowe święto, ponieważ miliony kobiet na całym świecie wyjdą na ulice strajkować. Bo nie chcą być poniżane. Bo mają swoje prawda, które są ignorowane. Bo wiedzą, że o swoje życie, swoją godność i swoje prawa muszą walczyć od jakiegoś czasu. Co chwila słychać o […]

Czytaj więcej

Coraz mniej

Coraz mniej mnie tutaj. Coraz rzadziej odwiedzam inne blogi. Coraz mniej mam czasu, chęci i energii. Wracam do domu, jem i siadam do komputera. Oglądam „Chirurgów”. Odmóżdżam się. Momentami krzyknę, kiedy zobaczę jakieś otwarte złamanie. Czasem przemyślę kilkanaście razy dialog w serialu, który mogę odnieść do własnego życia. Ale pomińmy to. O wartościach edukacyjnych serialów […]

Czytaj więcej

2017 rok

To był ciężki rok. Zaszło w nim wiele zmian. Ukończyłam kurs. Zmieniłam pracę. Zapisałam się na bachatę. Przeżyłam pierwszą ogromną akcję jako koordynator. Moja przyjaciółka wzięła ślub. Rozstaliśmy się z chłopakiem. Byłam na wycieczce za granicą. Pierwsze święta obchodzone w Toruniu. Jeśli mam się przyznać, to dla mnie to było chyba trochę za dużo. Szczególnie zmiana […]

Czytaj więcej

Argagamedon!

Za ścianą argagamedon. Nie, dzisiaj nie o tym jak Pan tłucze Panią. Za ścianą żyje sobie pewna rodzinka. Mama, tata i dwójka dzieci. Mama pracuje, ale raczej od pn do pt w godzinach, kiedy dziecko jest w przedszkolu/szkole, a drugie w żłobku. Weekendy ma wolne. Tata chyba pracuje w delegacjach. Rzadko go słychać. Albo jest […]

Czytaj więcej

Czarny poniedziałek

Dzisiaj jest czarny poniedziałek. Tysiące kobiet (mam nadzieję) nie poszło dzisiaj do pracy, nie wykonywało swoich obowiązków. Wszystko za sprawą naszego cudownego rządu, ich niesłowności, zakłamania i chciwości przejęcia władzy nad wszystkim. Wiele blogerek dzisiaj robi sobie wolne. A ja właśnie dzisiaj po dłuższym czasie postanowiłam napisać. Przyznaję się, ja byłam dzisiaj w pracy. Żałuję, że nie mogłam się […]

Czytaj więcej

Czo ta Ewa?

Minął pierwszy tydzień, w którym na stałe jestem od poniedziałku do piątku w pracy. Spinałam się strasznie, by ogarnąć jak najwięcej, odezwać się do wolontariuszy, których znam, wywiązać się z rzeczy, które systematycznie mi dochodziły. Jakoś się udało. Pierwszy tydzień nie wypadł w cale tak najgorzej. Nadal się denerwuję, nadal mam bóle brzucha, nadal wracając […]

Czytaj więcej

Nowy rozdział!

Trochę się zasiedziałam ostatnio z tym pisaniem, ale już Wam opowiadam co się działo! 🙂 Pamiętacie wpis, w którym pisałam, że nie dostałam pracy i nic nie dzieje się bez powodu? Otóż przedwczoraj zadzwoniono do mnie w związku z tą pracą. Okazało się, że dziewczyna, która była zrezygnowała i od razu zadzwonili i się zapytali, […]

Czytaj więcej